Blog Agnieszka Jasińska - Mój język polski Tatiana Krysińska

MÓJ JĘZYK POLSKI – TATIANA KRYSIŃSKA

Dzisiejszą bohaterką cyklu “Mój język polski” jest Tatiana Krysińska, Rosjanka, która od lat mieszka i pracuje w Polsce. Poznajcie jej arcyciekawą historię związków z naszą kulturą i językiem polskim. 

Polski i kropka: Czy pamiętasz swój pierwszy kontakt z językiem polskim? Kiedy i gdzie to było?

Tatiana Krysińska: Tak, pamiętam to doskonale. Przyjechałam tu i pierwsze wrażenie to podobieństwo polskiego i rosyjskiego.

Pomyślałam, że będę mówić w moim języku  i wszyscy mnie zrozumieją. W sklepie chciałam kupić gąbkę i zaczęłam używać rosyjskiego „gubka”. Obawiam się, że osoby ze sklepu pomyślały, że mówię o nich „głupia”, albo coś w tym stylu. W każdym razie nie dogadaliśmy się. A drugie wspomnienie to napisy i szyldy. “Tatiana” po rosyjsku ma zdrobnienie „Tania”. No więc przyjeżdżam do Polski, a tu wszędzie na ulicy moje imię! Czuję się jak królowa, wszyscy o mnie piszą! Dopiero potem zorientowałam się, że wszędzie wisiały reklamy takie jak „tania odzież” i tym podobne…

Czy wtedy już wiedziałaś, że będziesz uczyć się języka polskiego?

Blog Agnieszka Jasińska - Tatiana Krysińska1Mój znajomy chciał tu otworzyć firmę. Zabrał mnie ze sobą, bo uchodzę za osobę przebojową i obrotną. Taką, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. W Moskwie nie miałam wtedy za dużo pracy, więc była to doskonała okazja, żeby przeżyć coś nowego i czegoś nowego się nauczyć. Od razu zapisałam się na kurs języka polskiego jako obcego. Wprawdzie ten mój znajomy powiedział, że to nie jest potrzebne, ale ja jestem piekielnie ambitna i wiedziałam, że bez języka ani rusz. Poza tym szanuję kulturę kraju, do którego trafiam, więc ćwiczyłam polszczyznę jak szalona.

Co sprawiało Ci największą radość w nauce?

Pochwały ze strony nauczycieli. Czułam, że coś osiągam, że jestem coraz lepsza, że odnoszę sukces. Ważny był dla mnie też moment, kiedy zorientowałam się, ze dużo rozumiem.

A co było najtrudniejsze?

Chyba nie było takiego momentu. Ale pamiętam, kiedy byłam niezadowolona w trakcie nauki. Wtedy, kiedy widziałam, ze jestem najlepsza w grupie. Jak wcześniej wspominałam, jestem bardzo ambitna, a jedną z moich życiowych dewiz jest „Lepiej być ostatnią wśród mocnych, niż pierwszą wśród słabych”. Kocham konkurencję. Lubię przebywać wśród lepszych, mądrzejszych, piękniejszych.

Ile czasu zajęło Ci opanowanie języka w takim stopniu, że mogłaś powiedzieć: „Znam język polski”.

Pół roku.

 Wow, gratulacje. Ale znam Cię i wierzę, że było to możliwe.  Twój poziom języka polskiego jest imponujący. Co jest Twoją mocną stroną w nauce języków?  Masz dobrą pamięć, czy może uczysz się łatwo gramatyki? A może nie masz barier w mówieniu? A może jeszcze coś innego?

Praca, praca i jeszcze raz praca.  Powtarzanie do utraty tchu, do upadłego. Ćwiczenia, praktykowanie i jeszcze raz ćwiczenia.

Ok, ale wiesz, niektórzy pracują, a nie osiągają tak spektakularnych efektów. Na przykład w wymowie. Twoja wymowa jest fantastyczna. Nie masz tego typowego rosyjskiego zaśpiewu.

Tak, myślę, że mam dobry słuch. Ale np. mam kiepską pamięć. „Kiepska” to mało powiedziane. Np. do dziś nie pamiętam kolejności miesięcy w języku polskim… . Kiedy byłam dzieckiem, nie mogłam nauczyć się tego w moim ojczystym języku i to teraz wraca.

Obecnie pracuję z polskim, angielskim, niemieckim i  holenderskim, więc mam na biurku taką specjalną tabelkę z miesiącami w tych językach. Rozmawiam z klientami z tych krajów, więc dobrze byłoby prawidłowo ustalić jakąś datę?

 Gdybyś mogła doradzić innym, jak skutecznie uczyć się języka, to co by to było? Jaka jest twoja  metoda nauki?

Nie bać się mówić. Lepiej popełniać błędy, ale mówić, mówić i jeszcze raz mówić. Poza tym, jak wcześniej Blog Agnieszka Jasińska - Tatiana Krysińska 2wspomniałam, ważna jest systematyczna ciężka praca. I konsekwencja. Niestety.

Muszę tu dodać, że wprawdzie sama zachęcam do mówienia mimo pojawiających się błędów, ważna jest dla mnie poprawność. Jestem na takim poziomie, że powinnam tych błędów robić mniej.

I nie robisz ich wcale.

Tak, ale cały czas nie mogę wyplenić jednego: wciąż mylę „ciebie” i „tobie”.

Ale rozumiesz ich znaczenie i wiesz, jakie to są przypadki po polsku?

Tak. Ale może wynika to z podobieństwa do rosyjskich zaimków. W każdym razie zawsze się zastanawiam dwa razy, zanim je powiem. Za każdym razem, kiedy użyję ich prawidłowo, mój mąż woła „bingo”!

Czego brakuje Ci w polskich realiach? Wiem, że sporo o nich wiesz, mieszkasz tu już kilka lat, wyszłaś za mąż za Polaka, pracujesz tu.  I co Ci się tutaj  nie podoba?

Brakuje mi bogactwa słownikowego języka rosyjskiego. Tych różnych odcieni znaczeniowych na opisanie danego zjawiska. A może to znak, ze powinnam jeszcze popracować nad moim językiem polskim?

Denerwuje mnie to, że ludzie wciąż mówią o jedzeniu. Siedzę w barze w pracy, a wszyscy znajomi zaglądają mi do talerza i pytają, co tam mam. Albo na spotkaniu poza pracą: wszyscy ze szczegółami mówią, co ugotowali.

Czy myślisz, że zostaniesz w Polsce? Jeśli tak/nie to dlaczego?

Nie zamierzam zmieniać kraju. Tu jest teraz mój dom. Jestem do niego tak przywiązana, że nawet zmieniłam wyznanie. Nie jestem już prawosławna, przeszłam na katolicyzm. Przywiązuję ogromną wagę do asymilacji w danej kulturze. W moim języku mówi się, żeby do danego kraju nie przyjeżdżać ze swoim samowarem.

Więc ja przyjechałam tutaj i teraz Polska jest moim miejscem na ziemi.

Blog Agnieszka Jasińska - Tatiana Krysińska 3

Przewiń do góry
pl_PL
en_GB pl_PL