Agnieszka Jasińska - O nazwach na Podkarpaciu

O NAZWACH NA PODKARPACIU

Ponieważ w ostatnim tygodniu byłam u rodziców na Podkarpaciu, postanowiłam przyjrzeć się historii nazw mijanych przeze mnie miejscowości stąd dzisiaj o nazwach na Podkarpaciu.

Zależało mi  na nazwach nieoczywistych, takich, o których trudniej poczytać w podręcznikach szkolnych, czy nawet w opracowaniach onomastycznych. Ze względu na bogatą i zróżnicowaną historię regionu ograniczyłam się do odcinka Sanok – Solina.

Łatwo znaleźć etymologię nazwy Bieszczady, czy toponimów takich jak Pogórze, Jawor i Polana.

Ale co z takimi nazwami jak Ustjanowa, Uherce, Łobozew, Orelec na wspomnianej przeze mnie trasie?

Wyjeżdżamy z mojego rodzinnego miasta Sanoka, które swoją nazwę zawdzięcza, oczywiście, rzece San. A San ma pochodzenie celtyckie i oznacza po prostu „rzekę”. A więc mój Sanok to „rzeczne miasto”😊. Podobną etymologię ma francuska Sekwana (po francusku „La Seine”) i irlandzka rzeka Shannon przepływająca przez miasto o tej samej nazwie.

Za Zagórzem korek, więc skręcamy w stronę Tarnawy Dolnej i Górnej. Z Tarnawą związane są dwie hipotezy onomastyczne. Jedna z nich mówi, że słowo to pochodzi od tarniny, a więc ma etymologię związaną z warunkami naturalnymi, druga zaś wskazuje na związek Tarnawy z kolorem czarnym. A więc miejscowość Czarna miałaby, według tej hipotezy, wspólne korzenie z Tarnawą. Z Tarnawy kierujemy się na Lesko, po prawej stronie znaki informują nas o tym, że kilka kilometrów dalej jest Dziurdziów, dawna wołoska miejscowość od imienia świętego Jerzego (po rumuńsku Giurgiu) i Hoczew – prawdopodobnie patronimiczna nazwa od połączenia dwóch niemieckich słów Hans i hoff. W wolnym tłumaczeniu Hoczew to „gospodarstwo Hansa” czyli polskiego Jana. Podkarpacie to miejsce przecinania się dwóch dużych grup osadniczych – wołoskich i niemieckich, stąd bogactwo nazw pochodzących z tych języków. Zaproponowane przeze mnie opisy to zaledwie promil całego tematu związanego z Niemcami i Wołochami na tym terytorium, więc pewnie do tematu powrócę.

To jednak nie wszystko. Za Leskiem wjeżdżamy do Uherzec Mineralnych. „Uhorsko” to po czesku i słowacku „Węgry”, co wskazuje na obecność w regionie osadników węgierskich. Na wschód od Uherzec inna wieś z węgierskimi pierwiastkiem w tle: Ustjanowa to patronimiczna nazwa od węgierskiego imienia Ustyan (Justynian) należącego prawdopodobnie do pierwszego zasadźcy w okolicy.

Mijamy Orelec miejscowość z rodowodem słowiańskim (pochodzi od rusińskiego słowa oznaczającego orła), po lewej stronie mamy Łobozew (od słowa „łabzie” „chwasty” istniejącego w dawnej polszczyźnie kresowej i na Rusi) i już jesteśmy w Solinie. Nazewnictwo rusińskie (łemkowskie) oraz ukraińskie jest nierozerwalnie związane z regionem, więc i do tego tematu należałoby wrócić w przyszłości.

Jeśli podróżują Państwo po słowiańskiej Europie od Ukrainy po Bałkany, a także po Węgrzech i Rumunii, a więc po miejscach związanych z kulturą karpacką, z pewnością odnajdą Państwo odpowiedniki tych miejscowości na wschodzie i południu. Na Słowacji, w Serbii i Chorwacji są miejscowości o nazwie Trnava, w Czechach Uherske Hradiste (czyli Węgierskie Miasto), Orelec znajdziemy na Ukrainie i na Spiszu, Sulinę w Rumunii.

Krystyna Długosz-Kurczabowa, Wielki słownik etymologiczno-historyczny języka polskiego, Warszawa 2008

Zródła: Ewa Rzetelska – Feleszko, W świecie nazw własnych, Warszawa – Kraków 2006

 

Przewiń do góry
pl_PL
en_GB pl_PL