O JĘZYKU W FILMIE

Blog Agnieszka Jasińska - O języku w filmie

Do dzisiejszego wpisu o języku w filmie zainspirował mnie obejrzany niedawno triumfator  Oskarów, czyli koreański „Parasite”. Jednym z wątków tego obrazu jest alfabet Morse’a, którym posługują się w pewnym momencie bohaterowie. Zaczęłam szukać takich filmów, w których język jako sposób komunikacji pokazany jest najbardziej oryginalnie.

Idąc tropem nietypowego komunikowania się należy przywołać francuski film ‘Motyl i skafander” z 2007 roku. Opowiada on historię sparaliżowanego redaktora magazynu Elle ( w tej roli świetny aktor Mathieu Almarick), który spisuje swoje wspomnienia za pomocą mrugnięć powieką.

Następny znany obraz, w którym bohaterowie posługują się mniej znanym językiem to „Dzieci gorszego Boga”, historia miłosna z Williamem Hurtem i Marlee Matlin w rolach głównych. Matlin, głuchoniema aktorka posługująca się językiem migowym została za swoją rolę nagrodzona w 1986 roku Oskarem.

Inny obraz, w którym język jest ważnym elementem napędzającym akcję, jest „Nell” z 1994 roku z  Jodie Foster i Liamem Neesonem w rolach głównych. Nell jest dziewczynką wychowaną z dala od cywilizacji, wraz z siostrą bliźniaczką porozumiewają się stworzonym przez siebie językiem. Po śmierci matki (z którą także trudno się było porozumiewać, bo była sparaliżowana po wylewie), dzieci trafiają pod opiekę miejscowego lekarza.  Co ciekawe i w tym filmie aktorka grająca w niezrozumiałym dla większości języku została nagrodzona przez amerykańską akademię Oskarem.

Jednym z najgłośniejszych filmów zagranych w mało popularnej wersji językowej była „Pasja” Mela Gibsona z 2004 roku. Hollywoodzki gwiazdor i reżyser tego obrazu zdecydował, że aktorzy odtwarzający na ekranie mękę Pańską, będą grać po łacinie, aramejsku i grecku.

Mój ulubiony film z wątkiem językowym to ‘Biały” Krzysztofa Kieślowskiego. Bohater grany przez Zbigniewa Zamachowskiego,  czyli Karol  Karol zostaje porzucony przez ukochaną francuską żonę, której nie potrafi zaspokoić. Ma wielkie poczucie życiowej krzywdy i niesprawiedliwości, z jaką potraktował go los. Po rozwodzie wraca do Polski, postanawia założyć własną firmę i zemścić się na Dominique, którą wciąż rozpaczliwie kocha. W jednej ze scen widzimy, jak Karol ćwiczy swój język francuski. Bohater powtarza formy subjonctif imparfait, trybu od dawna nieużywanego, kompletnie nieprzydatnego w codziennej konwersacji. Ten mały motyw w filmie nie ma żadnego większego znaczenia dla fabuły, jednak scena pokazująca uczącego się Karola fantastycznie symbolizuje wszelkie działania bohatera: z jednej strony konsekwentne, a z drugiej desperackie, mało atrakcyjne i zupełnie bezużyteczne, bo sprawa z Dominique wydaje się przegrana. I ten nieszczęsny subjonctif imparfait, beznadziejnie powtarzany wydaje się kompletną stratą czasu i energii.

A Wy? Czy macie swoje ulubione filmy z językiem w roli głównej albo drugoplanowej?

O JĘZYKU W FILMIE
Przewiń do góry