MÓJ JĘZYK POLSKI  – RAISA KIRILOWSKA

Blog Agnieszka Jasińska - Mój język polski Raisa Kirilowska

Dzisiejszą bohaterką cyklu “Mój język polski” jest Raisa Kirilowska, Gagauzka mieszkająca i pracująca w Polsce. Entuzjastka kuchni i łączenia ludzi.

Polski i kropka: Czy pamiętasz swój pierwszy kontakt z językiem polskim? Kiedy i gdzie to było?

Raisa Kirilowska: W 2006 przyjechałam do Polski w ramach pewnego projektu. Byłam bardzo zdziwiona, że moja grupa, 15 osób z Mołdawii nie rozumiała ludzi na ulicach. Mołdawia należała do Związku Radzieckiego i wszyscy znają tam rosyjski. Ze mną było inaczej. Natychmiast wyławiałam podobieństwa językowe, bo pochodzę z wielokulturowego regionu, gdzie mieszają się języki.  Moimi sąsiadami byli od zawsze Ukraińcy, Bułgarzy, osoby mówiące po rosyjsku oraz gagausku, który jest moim pierwszym językiem.

PiK: Czy mogłabyś przybliżyć Gagauzję naszym czytelnikom? Myślę, że nikt nie potrafi zlokalizować jej na mapie.

RK: Gagauzja to historyczna kraina w południowej części Mołdawii. Jej mieszkańcy to grupa etniczna przybyła do Mołdawii prawdopodobnie z Bałkanów. Jesteśmy prawosławnymi chrześcijanami. Blog Agnieszka Jasińska - Raisa Kirilowska_1Mamy własny język, który pochodzi z grupy turkijskiej.

PiK: I co taka gagauska dziewczyna robi w Polsce?

W Komracie, jednym z głównym miast Gagauzji działa bardzo dynamicznie jedno z większych stowarzyszeń Polaków w Mołdawii. Nazywa się „Polacy Budziaka”. Budziak to nazwa regionu. Poznałam ludzi stamtąd i zaczęłam uczyć się języka polskiego. Miałam genialnego nauczyciela, pana Jarosława Jędrysiaka. To jemu zawdzięczam moje pierwsze sukcesy w nauce. Czerpałam ogromną przyjemność z nauki. Dość szybko zdałam egzamin z polskiego.

PiK: Fantastycznie. A co było dla Ciebie najtrudniejsze w nauce?

RK: Do dzisiaj najtrudniejszy jest dla mnie brak regularności. To, że przeskakuję z kursu na kurs. Skończyłam np. poziom A1, a potem nie mogłam kontynuować na A2. Trafiłam do grupy na B1  i potem nie było B2. I tak dalej… . Musiałam też łączyć naukę z pracą i życiem rodzinnym. Lubię uczyć się systematycznie, a tutaj brakowało mi tego.

PiK: Nie słychać tego, Mówisz po polsku świetnie. Ile czasu zajęło Ci opanowanie języka w takim stopniu, że mogłaś powiedzieć: „Znam język polski”?

RK: Był to moment, kiedy złapałam się sama na tym, ze myślę po polsku. A chyba wtedy, kiedy przeczytałam pierwszą książkę po polsku.

PiK: Gdybyś mogła zrobić  małą samoocenę, to co jest Twoją mocną stroną w nauce języków? Ja osobiście podejrzewam, że znajomość rosyjskiego, który znają wszystkie osoby z byłego Związku Radzieckiego, ale może jest jeszcze coś innego?

RK: Podejrzewam, że mocną stroną jest to, co już wspominałam wcześniej. Fakt, iż jestem z kraju wielokulturowego i wielojęzycznego. Mówię po gagausku, turecku, rosyjsku, trochę rozumiem mołdawski. Bez trudu rozpoznaję język bułgarski i ukraiński. Sporo w tych językach rozumiem. W szkole uczyłam się angielskiego i niemieckiego.

Przy tym wszystkim muszę zaznaczyć, że nie uważam się za osobę, która ma jakiś specjalny talent do języków.

PiK: Czy to, że znasz biegle rosyjski, pomaga Ci w nauce polskiego?

RK: I tak i nie. Myślę, że to samo powie każda osoba, która zna jakiś język słowiański. Na początku pomaga w rozumieniu, ale szybko pojawia się kwestia transferu negatywnego i tak zwanych fałszywych przyjaciół w języku.

PiK: Gdybyś mogła doradzić innym, jak skutecznie uczyć się języka, to co by to było?

Blog Agnieszka Jasińska - Raisa Kirilowska_2RK: Postarać się znaleźć polskich przyjaciół i rozmawiać z nimi po polsku. Być konsekwentnym i wytrwałym. Starać się cały czas mówić po polsku. Nieważne, że z błędami. Polacy, podobnie jak inne nacje, doceniają to, że się starasz mówić w ich języku. Chwalą i komplementują. To daje wzmocnienie i motywację. Zbliża i zmniejsza dystans. I jeszcze książki. Warto czytać. Jak staram się tworzyć plan, ile i jakie książki po polsku przeczytam w danym roku. Inni być może mają inne sposoby. Najważniejsze, żeby nauka miała związek z tym, co się lubi: z kinem, muzyką, tańcem. I muszę to jeszcze raz podkreślić: warto mieć polskich znajomych i przyjaciół.

PiK: Czy masz jakieś negatywne doświadczenia w nauce języków?

RK: Miałam w szkole z niemieckim. Nie bardzo lubię o tym opowiadać.

PiK: Co najbardziej podoba Ci się w języku polskim?

RK: Bogactwo języka.  Im więcej się uczę, tym bardziej się temu dziwię. Języki słowiańskie mają w sobie duszę i serce niezrozumiałe dla innych. To widać w języku.

PiK: Mieszkasz w Krakowie od dawna. Prowadzisz tu bardzo ciekawe warsztaty kulinarne o kuchni gagauskiej. Czy możesz coś więcej na ten temat powiedzieć?

Gagauzja powstała 1994 roku  i mało kto w Polsce wie, że jest to część Mołdawii. Ale, jak mówiłam już wcześniej, to region o odrębnej, oryginalnej kulturze i tradycji. Jestem szczęśliwa, że mogę opowiadać o tym regionie poprzez gotowanie. Moją pasją jest łączenie ludzi, uważam, że tematów dzielących mamy dość. W tym roku organizuję te warsztaty przy wsparciu fundacji „Głos serca” w centrum „Pozytywka” w Krakowie. Łączę przy jednym stole ciekawych ludzi i razem odbywamy podróże po moim kraju.

PiK: To co poleciłabyś dobrego do zjedzenia polskim smakoszom?

RK: Kuchnia gagauska jest typową kuchnią wielonarodową. Mamy pyszne bryndze, mamałygi, zupy (ciorby) które kojarzą się z Rumunią, sarme (gołąbki) i słodycze typowe dla Bałkanów i Imperium Osmańskiego. Dajemy tym potrawom nasz regionalny sznyt i sposób przygotowania. Polecam spróbować.

PiK: Brzmi wspaniale! I jeszcze kilka słów o Twojej przyszłości. Czy myślisz, że Polska to jest Twoje miejsce do życia? Mieszkasz tu z rodziną, Twoje dzieci mówią doskonale po polsku i, jak sądzę, większość życia spędziły tutaj. A może planujesz wyjechać jeszcze gdzieś indziej?

Mieszkam tu z rodziną od sześciu lat. To ważny etap naszego życia, przyjechaliśmy dla naszych dzieci. Mamy wielki szacunekBlog Agnieszka Jasińska - Raisa Kirilowska_3 do tego kraju. Nie mogę powiedzieć, że czuję się tak, jak w domu, bo dom jest jeden.

Przyzwyczaiłam się do Polski i mam dla Polski osobistą wdzięczność za to, jak mnie przyjęła. Mam na myśli ludzi, każdą osobę, od której czegoś się nauczyłam. Sama chciałabym także uczyć czegoś innych. Pomoc i wsparcie dla innych są dla mnie bardzo ważne. Dlatego w Polsce pracuję jako nauczycielka, organizuję te warsztaty kulinarne oraz udzielam się w organizacjach wspierających wielokulturowość.

PiK: Raiso, dziękuję Ci za rozmowę. Bardzo było mi miło Cię poznać.
MÓJ JĘZYK POLSKI  – RAISA KIRILOWSKA
Przewiń do góry