JAK SIĘ LUBIĘ UCZYĆ?

Autorką dzisiejszego wpisu jest moja siostrzenica. Weronika ma 11 lat, bardzo lubi uczyć się języka polskiego i angielskiego. Przeczytajcie, jak ta przyjemna i efektywna nauka wygląda z perspektywy dziecka. To cenne informacje dla nauczycieli i rodziców:-)

 

 

Dzisiaj trochę o nauce ze strony ucznia. Podzielę ten artykuł na dwie części- nauka języka polskiego i języków obcych. Na końcu zrobię małe podsumowanie.

Nauka języka polskiego

Język polski jest moim ojczystym językiem, więc wielu rzeczy uczę się naturalnie. W przeciwieństwie do języków obcych w języku polskim muszę przyswoić mniej nowych słów. Łatwiej jest mi zapamiętać słowa znajdując w nich jakąś ukrytą cechę, np. samochód- sam o chód, czyli maszyna, która sama chodzi. Synonim tego słowa, czyli auto, kojarzę z tym, że jest automatyczne. Takich cech można się doszukać większości wyrazów. Nie muszą to być wyrazy podobne. Skojarzenia buduję poprzez wierszyki, historię, która nam się przydarzyła, słowo z innego języka itp.

A teraz kilka słów o gramatyce. Moim zdaniem nie powinno się pod żadnym pozorem kuć na pamięć wszystkich zasad. Podczas uczenia się różnych rzeczy, nie tylko gramatyki, przeszukuję książki (nie tylko podręczniki) i internet. Zazwyczaj nie mam ochoty czytać podręcznika, który bywa nudny ?, więc szukam innych źródeł np. kolorowych grafik, które przybliżą mi temat w inny sposób. Taki rysunek nazywamy sketchnotką, czyli grafiką, albo mapą myśli. Charakteryzuje się tym, że nie ma w niej dużo tekstu, tylko kluczowe informacje i ilustracje rozmieszczone w taki sposób, że przyjemnie się na nie patrzy. Można taką sketchnotkę samodzielnie narysować, ale jest też wiele blogów z tymi grafikami  na każdy temat.

Można wykorzystać też te metody, które wymieniłam wcześniej.  Doskonale pamiętam, kiedy nauczyciel polskiego (nie objaśniając nam wcześniej żadnych reguł),  powiedział zdanie, które mieliśmy powtórzyć pięć razy. Od tej chwili dzięki wierszykowi wryły mi się w pamięć przypadki.  „Mama dała córce bułkę nasmarowaną masłem wiśniowym.” Każda pierwsza literka w słowie odpowiada kolejnemu przypadkowi. I każde kolejne słowo jest w tym przypadku! Sprytne, prawda? Te wszystkie metody możemy wykorzystać nie tylko w nauce języka polskiego. Inną sytuacją, podczas której pomógł mi wierszyk, była nauka kierunków w kompasie. Tym razem wierszyk „Na ekierce siedzi wrona” pokazuje kolejność kierunków geograficznych.

Kolejną świetną metodą na zapamiętanie gramatyki i nie tylko są systematyczne ćwiczenia. Możemy wykonać jakieś ciekawe zadania z internetu lub te, które są w zeszycie ćwiczeń. Świetnym pomysłem jest też zwracanie uwagi, kiedy używamy np. przypadków. Warto przejść się i zaobserwować, czy w zdaniu, które wypowiedziała pani koło nas, był mianownik czy biernik i dlaczego.

Dobrym sposobem nauki jest też czytanie książek, oglądanie filmów czy słuchanie audiobooków. Podczas czytania, oglądania czy słuchania naprawdę uczymy się nowych rzeczy. W dodatku, jeśli słuchamy audiobooka możemy w tym czasie coś robić, np. rysować. Kiedyś samodzielnie nagrywałam sobie audiobooki z podręcznika – to też była świetna metoda.

Moją ulubioną metodą też związaną z praktyką jest narysowanie sobie czegoś w postaci komiksu. Ja akurat lubię rysować, więc rysowanie takiego komiksu (z którego o wiele więcej zapamiętam niż z czytania na pamięć)  sprawia mi przyjemność.

Lubię też zapytać kogoś, kto się zna na rzeczy. Nie tylko kiedy czegoś nie rozumiem, ale też żeby zrobić powtórkę, i mały autotest, ile już potrafię.

Możemy też wejść o jeden poziom wyżej i spróbować swoich sił w konkursie. Jeśli wybrany temat nas interesuje i chcemy się sprawdzić na większą skalę to należy tego koniecznie spróbować. Nie można sobie jednak brać do serca, jaki osiągnęliśmy wynik – uczymy się dla siebie, a nie dla ocen. Zawsze można spróbować jeszcze raz.

Bardzo ważną rzeczą przy nauce wszystkiego, ale też w życiu codziennym jest zaplanowanie, kiedy i czego będziemy się uczyć. Chodzi o to,  żeby się nie pogubić. Tej metody nauczyła mnie mama, kiedy miałam dużo rzeczy  na głowie. Dzięki dobremu planowaniu nie tylko znajdziemy czas na zabawę i odpoczynek, lecz też nauczymy się więcej, bo nie będziemy się przeciążać. Bardzo to polecam!

Jest jedno bardzo ważne przysłowie, które trzeba zapamiętać. Brzmi  no: „Trening czyni mistrza”. W nauce i nie tylko istotna jest praktyka. Jeśli napiszemy jedno słabe wypracowanie, nie staniemy się od razu mistrzami, ale to też nie znaczy, że na zawsze będziemy pisać niedobre wypracowania. Jeśli będziemy trenować i robić to systematycznie, to w końcu będziemy coraz lepsi.

Na końcu części poświęconemu językowi polskiemu chciałabym poruszyć jedno ważne zagadnienie, a mianowicie podręcznik.  Wiadomo, że podczas nauki powinno się przeczytać podręcznik, w którym mamy wszystko zapisane. Jestem z tych, którzy raczej za podręcznikiem nie przepadają. Niestety zazwyczaj ulegam podręcznikowi i czytam go, żeby mieć 100% pewność, że wszystko umiem. To, co tam jest napisane, często jest jednak ciekawe, więc przed przeczytaniem nie powinniśmy być do niego wrogo nastawieni. Oczywiście nie mówię, że podręczniki są idealne. Zdarzy mi się natknąć na podręcznik, który jest źle zrobiony graficznie. Za dużo narzuconego tekstu często mnie denerwuje i nastawia do podręcznika  źle. Cóż, trzeba to po prostu przeczytać. Czasami rzeczy zamieszczone w podręcznikach są dla nas nudne i wydają się niepotrzebne. Takie rzeczy po prostu zapominamy. Nie powinniśmy też czytać na pamięć, tylko sobie to np. wyobrazić.

Nauka języków obcych

Ta część będzie skromniejsza, dlatego, że wszystkie pomysły, o których pisałam w części poprzedniej, można wykorzystać podczas nauki języków obcych.

W nauce języków obcych ogromnie polecam kontakt z innymi osobami mówiącymi w tych językach. Wtedy nie mamy wyjścia- trzeba w obcym języku mówić?. Fajne jest to, że w tej sytuacji rozmawiamy na serio o normalnych rzeczach. Wiadomo, że inaczej się rozmawia na lekcji pod przymusem niż ze znajomym z innego kraju. Warto to wykorzystać podczas wakacji za granicą.

Podsumowanie

Nauka języka ojczystego i obcego jest bardzo podobna.

Jest nieskończona liczba sposobów na naukę. Można je połączyć np. z naszą pasją- jeśli lubimy muzykę- ułóżmy piosenkę na interesujący nas temat.

Warto sobie rozplanować, kiedy i czego będziemy się uczyć. Dzięki planowaniu rzeczy nie tylko znajdziemy czas na zabawę i odpoczynek lecz też nauczymy się więcej, bo nie będziemy się przeciążać. Bardzo to polecam!

Nie można kuć na pamięć wszystkich zasad, tylko znaleźć lepszy sposób.

Bardzo ważne przysłowie, które trzeba zapamiętać, brzmi „trening czyni mistrza”. Bardzo ważna w nauce i nie tylko jest praktyka. Jeśli napiszemy jedno słabe wypracowanie, nie staniemy się od razu mistrzami, ale to też nie znaczy, że na zawsze będziemy pisać niedobre wypracowania. Jeśli będziemy trenować i robić to systematycznie, krok po kroku, to będziemy coraz lepsi.

Podczas wyjazdów zagranicznych warto rozmawiać w obcym języku. Uczymy się wtedy trochę bezwiednie, automatycznie.

 

Przewiń do góry
pl_PL
pl_PL en_GB